W dniu 6 października 2011,w Arkadach Kubickiego, odbyła się konferencja, sponsorowana przez firmę Saint Gobain. Tematem konferencji była przyszłość architektury.
Czyli, innymi słowy- czy po nas zostanie tylko styropian...
Przebywając w takich miejscach jak Arkady Kubickiego, mamy nadzieję, że jednak nie. Że ocalimy to co pozostało..
Drewniana "trylinka":
W Arkadach znajduje się restauracja Agnieszki Kręglickiej.
I ona to, rzeczona Piąta Ćwiartka, serwowała nam przepyszne przekąski.
piątek, 14 października 2011
czwartek, 13 października 2011
pracownia plastyka
Tym razem fajny projekt z Dublina. Prezentowany obiekt to mała, 25m2 pracownia dla plastyka, który swoje prace musi oglądać z góry, specyficznie podświetlone; czasami też wiesza je na ścianach i powinny być podświetlone z góry.... i dlatego właśnie potrzebuje dość charakterystycznie ukształtowanej przestrzeni.
Schemat, który wyjaśnia ideę.
Oto realizacja:
źródło:net
Schemat, który wyjaśnia ideę.
Oto realizacja:
źródło:net
poniedziałek, 10 października 2011
dachy skośne
Ciekawe czy nasi kochani urzędnicy zaakceptowaliby taki projekt na terenie, na którym obowiązują dachy skośne o dużym kącie nachylenia.
Autor: Daniel Libeskind
Dom powstał w USA, w stanie Connecticut – jego budowa zakończyła się w lipcu 2010 roku. To willa, przeznaczona na pobyty weekendowe dla rodziny, na stałe mieszkającej w Nowym Jorku. Dom ma powierzchnię niecałych 300m2, a stanął na działce, porośniętej pięknymi, wiekowymi dębami.
źródło: net
Autor: Daniel Libeskind
Dom powstał w USA, w stanie Connecticut – jego budowa zakończyła się w lipcu 2010 roku. To willa, przeznaczona na pobyty weekendowe dla rodziny, na stałe mieszkającej w Nowym Jorku. Dom ma powierzchnię niecałych 300m2, a stanął na działce, porośniętej pięknymi, wiekowymi dębami.
źródło: net
sobota, 8 października 2011
kawiarnia na Agrykoli otwarta!
Nasz sztandarowy projekt, najciekawszy z dotychczasowych, w końcu otwarty.
Najemcą jest pan Wojciech Modest Amaro, znany z mediów kucharz kuchni molekularnej.
Projekt rozbudowy tego obiektu obejmował nadbudowę dawnych szaletów miejskich, w okresie transformacji adaptowanych na skromną kawiarnię. Przez kilkanaście lat obiekt funkcjonował jako podziemny lokal typu pub, a latem otwierał swoje podwoje na zewnątrz, na stropie "szaletu", gdzie ustawiano drewnianą konstrukcję baru, stoły i krzesła, tymczasowe zadaszenie, montowano przenośny grill w parku Stefana Kisielewskiego. Kilka lat temu właściciele obiektu trafili do naszej Pracowni. Temat wydawał się być wyjątkowo trudny, choćby ze względu na bardzo małą powierzchnię obiektu, brak możliwości ekspansji (teren należący do nieruchomości to rzut obiektu). Ale nie na darmo jesteśmy nazywane architektkami od najtrudniejszych tematów... Droga nie była łatwa, projekt musiał uzyskać aprobatę konserwatora, który jakiś czas wcześniej, odrzucił projekt tego obiektu zrobiony przez inną pracownię. Nasz nie wzbudzał żadnych zastrzeżeń; od pierwszego podejścia zyskał uznanie w oczach Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, p. Ryszarda Głowacza. Udało się, a efekt przeszedł nasze oczekiwania.
Zdjęcia nie do końca udane, z czasem podmienimy :) Panu Wojciechowi życzymy powodzenia w nowym miejscu, które, mamy nadzieję, przyniesie wielu klientów zarówno atelieramaro jak i naszej skromnej, ursynowskiej Pracowni.
Najemcą jest pan Wojciech Modest Amaro, znany z mediów kucharz kuchni molekularnej.
Projekt rozbudowy tego obiektu obejmował nadbudowę dawnych szaletów miejskich, w okresie transformacji adaptowanych na skromną kawiarnię. Przez kilkanaście lat obiekt funkcjonował jako podziemny lokal typu pub, a latem otwierał swoje podwoje na zewnątrz, na stropie "szaletu", gdzie ustawiano drewnianą konstrukcję baru, stoły i krzesła, tymczasowe zadaszenie, montowano przenośny grill w parku Stefana Kisielewskiego. Kilka lat temu właściciele obiektu trafili do naszej Pracowni. Temat wydawał się być wyjątkowo trudny, choćby ze względu na bardzo małą powierzchnię obiektu, brak możliwości ekspansji (teren należący do nieruchomości to rzut obiektu). Ale nie na darmo jesteśmy nazywane architektkami od najtrudniejszych tematów... Droga nie była łatwa, projekt musiał uzyskać aprobatę konserwatora, który jakiś czas wcześniej, odrzucił projekt tego obiektu zrobiony przez inną pracownię. Nasz nie wzbudzał żadnych zastrzeżeń; od pierwszego podejścia zyskał uznanie w oczach Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, p. Ryszarda Głowacza. Udało się, a efekt przeszedł nasze oczekiwania.
Zdjęcia nie do końca udane, z czasem podmienimy :) Panu Wojciechowi życzymy powodzenia w nowym miejscu, które, mamy nadzieję, przyniesie wielu klientów zarówno atelieramaro jak i naszej skromnej, ursynowskiej Pracowni.
czwartek, 6 października 2011
środa, 5 października 2011
rower
Chyba powinien się stać logo naszej Pracowni. Pojawi się w każdym projekcie. Nigdy nie zapominamy o rowerach w kształtowaniu funkcji pomieszczeń gospodarczych/garażu.
Rower stał się elementem wystroju naszego tymczasowego lokum.
Rower stał się elementem wystroju naszego tymczasowego lokum.
jesień
Pora roku, która wycisza, uspokaja, przygotowuje do zimowego snu ...
Wpuśćmy jesień do naszych domów...
...choćby na chwilę..
źródło: net
Wpuśćmy jesień do naszych domów...
...choćby na chwilę..
źródło: net
Subskrybuj:
Posty (Atom)